Translate

czwartek, 21 maja 2015

Wszędobylstwo cz.22 Polska : Kraina Wygasłych Wulkanów .Wojcieszów, Podgórki Dzień 3





   Czołem :D Muszę przyznać że nie sądziłem, że Kraina Wygasłych Wulkanów aż tak będzie popularna, z czego się bardzo cieszę :D:D
Idąc za koleją chciałem zaatakować niżej przedstawiony trójkąt by przekonać się na własne oczy co i jak. 


Trasa planowanej wycieczki
 
Wstałem rano i udałem się pieszo drogą asfaltową do Wojcieszowa, stopa niestety nie złapałem. Piękna pogoda zapowiadała długą i intensywną wędrówkę . Pierwsze rezultaty:



 Miałem troszkę czasu, więc pomyślałem sobie wejdę na szlak przez Trzciniec, Polankę aby wejść do punktu widokowego


Początek trasy




Te niebo i cisza, spokój, słońce. Żyć nie umierać

Doszedłem po jakiejś godzinie do rozwidlenia, zero oznakowań, nic, poszedłem w prawo. Trafiłem na wycinkę drzew i niezły hałas... Widocznie tak miało być.  I tak było sielsko powiedziałbym. 

Ciekawe ukształtowanie terenu


Wróciłem do Wojcieszowa. Znalazłem takie cudo na sprzedaż. D
 
Kto chętny???
 Nie dawało mi spokoju to że nie pochodziłem po pagórkach, poszedłem praktycznie obok, coś mi ludzie powiedzieli i znalazłem taką oazę spokoju :




Wejście do wąwozu...ciekawie się robi



Malowniczo...ech...
Bardzo ciekawa półka skalna..
Usatysfakcjonowany ruszyłem koło południa na Podgórki: 


Koło 13 zameldowałem się w Podgórkach, a co tam ciekawego zobaczyłem spójrzcie :
Coś mi zamigotało przed oczami ale nie byłem pewien, więc podszedłem, pałac jaki czy coś w ten deseń:

Z tej perspektywy wszystko pięknie ładnie
 
Żywej duszy nie spotkałem w obejściach tego domostwa, zrobiłem więc obchód :




Dowiedziałem się też, że w Podgórkach jest wieża obserwacyjna, więc poszedłem jej szukać:

Nadchodzące chmury nie wróżyły niczego dobrego
 Zanim rozpocząłem podróż do Starej Kraśnicy moją uwagę przykuł taki obrazek:



Na kwaterze byłem gdzieś po 16.00. To był świetny dzień

Na następny dzień zaplanowałem sobie Ostrzyce Proboszczowicką tzw Śląską Fujiamę i pobliskie okolice ale to już w następnym poście 

Z pozdrowieniami 

Piotrek Floydomaniak Marchewa Wszędobylski



 

niedziela, 10 maja 2015

Wszędobylstwo cz.21 Polska : Kraina Wygasłych Wulkanów czyli Góry Kaczawskie. Dzień 2



Cześć :D 
Korzystając z niezbyt sprzyjającej aury zabrałem się za drugą część wspomnień z Krainy Wygasłych Wulkanów. Cieszę się niezmiernie że taką popularnością się cieszą moje wpisy :D

Zanim zacznę pisanie Odpowiedź na pytanie z poprzedniego postu: Co to za maszyneria:



 Otóż to jest walec drogowy kiedyś używany :D

Drugiego dnia pobytu wyspany wstałem wcześnie. Z tego co mówi mi godzina na aparacie fotograficznym to w Nowym Kościele byłem już o 7.19 . Z tego co pamiętam do Nowego Kościoła podjechałem tamtejszym PKS-em. Dalej szlak był pieszy :D


Zaplanowałem wędrówkę właśnie od Nowego Kościoła w stronę Organów Wielisławickich, Sędziszowę , Świerzawę i Dobków aby dotrzeć do Starej Kraśnicy

Nowy Kościół : parę fotografii już prezentowałem, ale na potrzeby bloga powtórnie je użyje.
Tak jak wspomniałem dotarłem do Nowego Kościoła rankiem, także dłuuugi dzień się zapowiadał. Nigdzie się nie spiesząc zacząłem wędrówkę. W Nowym Kościele przystanek autobusowy znajduje się obok rzeczywiście nowej budowli Kościoła, ale przecież musi być też i stary budynek. Tak mniemałem:

Nowy Kościół i nowa budowla kościelna wcześnie rano

Mając dobrą mapę dotarłem w krótkim czasie do starej budowli :

Wyłania się z gąszczy drzew


Starsza budowla coraz bliżej. Szczerze? Mnie bardziej się spodobała. Oto wyniki obserwacji :

Za murami... widzicie te oko??


Bardzo lubię też zabudowę w takim stylu:


Zarówno budynek po prawej i lewej jest wart uwagi


Zajazd Pod Bocianem
Musiałem tam wstąpić i koniecznie napić się kawy. Była typowa zalewajka. Poszedłem dalej i wypatrzyłem taki sielski obrazek niektórym z Was już znany :D



Ponieważ Góry Kaczawskie i Pogórze Kaczawskie słyną podobno  z bogactwa  agatów, pomyślałem że po drodze do Organów mogę przecież coś znaleźć. Zanim  ruszyłem na poszukiwania agatów popytałem miejscowych co i jak i gdzie. Otrzymałem sporo cennych informacji i wskazówek.

Trafiam po drodze do miejscowości Różana, bo tam rzeczywiście można było coś znaleźć :




Wszedłem gdzieś w teren, niestety bez doświadczenia mimo wcześniej wspomnianych wskazówek nic nie udało mi się znaleźć. Ba nawet przeciwnie zgubiłem po drodze trochę czasu :D:D
Z zaskoczenia pojawiły się one.... Organy Wielisławickie, które udało mi się upamiętnić w kilku zdjęciach:

Wszystko jasne :D


Przepuścił :D
Droga do Wielisławki


Właściwy obiekt poszukiwań :

Organy Wielisławickie w całej okazałości

Po przyjściu na kwaterę stwierdziłem, że cały aparat mam pokryty czerwonym pyłem skał wulkanicznych...

Trakt mojej wędrówki szedł dalej przez Sędziszową:


Urok małych miejscowości
Jak wyżej.... :D

Niezbadana przeze mnie ciekawostka architektoniczna

Przeszedłem przez Świerzawę (opisaną we wcześniejszym poście) i poszedłem dalej szukać szczęścia do Dobkowa:


Szlak Kapliczek szczególnie mnie nie pociągał ale chciałem zobaczyć co i jak na własne oczy, więc poszedłem:

To nie kapliczka, ale popularny sklep spożywczy

Ekomuzeum


Poniżej widać mapę z punktami ekomuzeum. Otóż ekomuzeum funkcjonuje w następujący sposób: idziesz do kowala i on pokazuje jaki fach ma w ręku, na czym to polega, jak i co robi, itd. Także na mapie jest wykaz tych punktów. Przy czym trzeba zaznaczyć, że jak pójdziesz w dane miejsce niekoniecznie musisz kogoś zastać. 

Po całym dniu marszruty nie licząc porannego autobusu, zmęczony i usatysfakcjonowany wróciłem aby zregenerować siły na następny dzień..


W następnym poście: Wojcieszów i Podgórki - ciekawe miejsca, fajne widoki, cisza, spokój, pałace, dworki ....

Z niedzielnym pozdrowieniem

Piotrek Floydomaniak Marchewa Wszędobylski